| Napisany przez Mariusz "Kot" Butrykowski,
z 24-05-2007 19:38
|
Odsłon : 1517 |
Ulubione : 1 |
Czyli o zalecie Sanktum w Przebudzeniu
Czym w końcu jest Sanktum, domem, czy twierdzą? Warto się
nad tym zastanowić, planując kampanię, czy choćby wydając początkowe kropki
Zalet nowej postaci. Jak napisano w podręczniku, „nie wszystkie Sankta są
stworzone jako równe”. Przy tym, nie liczą się tak naprawdę rozmiar i
zabezpieczenia. Owszem, z punktu widzenia mechaniki gry mają znaczenie,
jednakże tak naprawdę dla samej gry istotne są trzy pytania, na które
powinniśmy odpowiedzieć sobie, wymyślając swoje Sanktum. Pytania te wiążą się
ze sobą i pokrywają w wielu miejscach, jednak najlepiej opisać je po kolei.
Gdzie?
Sanktum może być położone gdziekolwiek. Na szesnastym
piętrze apartamentowca, gdzieś w obskurnym, socrealistycznym bloku z wielkiej
płyty, czy w niewielkim domku na przedmieściach. Oczywiście, gracze zwykle mają
mniej kontrowersyjne pomysły, wybierając klasyczne ogrodzone posiadłości,
podziemne bunkry, czy luksusowe apartamenty umieszczone gdzieś w kanałach.
Miewają też pomysły bardziej dzikie niż przeciętny wilkołak, takie jak Sanktum
w samochodzie – maluch raczej odpada, ale już furgonetka może wystarczyć magowi
o niskich wymaganiach. W końcu niektórzy mieszkają w samochodach, czy
przyczepach kempingowych, dlaczego więc nie nasi magowie? Oczywiście o wiele
lepszym wyborem byłby na przykład gruntownie przerobiony luksusowy autokar
wycieczkowy, czy wręcz jacht, samolot, a nawet wagon kolejowy. Wszystko jest do
zrobienia, zgodnie z zasadami podręcznikowymi. Zgodnie z nimi Sanktum można
założyć nawet w centrum handlowym, czy
szpitalu. Jednak nasuwa się podstawowe pytanie – po co? Ruchome Sanktum jest
świetnym wyborem dla kabały wędrownej, jednak magowie zwykle są terytorialni.
Tak, są, niestety i na szczęście. Trudno jest prowadzić badania, czarować i
rosnąć w siłę, czy zdobywać wpływy, jeżeli ciągle zmienia się otoczenie.
Dlatego też najlepsze jest dla maga Sanktum w postaci mieszkania.
Mieszkania dlatego, że większość magów zatrzymuje się ciągle
w tym samym miejscu, w którym mieszkała przed Przebudzeniem. To najbardziej
oczywisty wybór – czy to kawalerka w bloku, apartament w wieżowcu, czy domek na
przedmieściu. Stąd mag zaczyna swoją przygodę, tutaj nocuje, pracuje, przyjmuje
gości i tutaj ucieka, jeśli sprawy potoczą się źle. To naturalne. Człowiek
zawsze wraca do Domu. Do miejsca i ludzi… Tyle, że magowie zwykle nie mają
rodziny, przyjaciół, bliskich – wszyscy pozostali po drugiej stronie klątwy,
która czyni ich dla maga obcymi, pustym postaciami w tłumie Śpiących. Wracają
więc do znajomych kątów, Chowańca wiernie czekającego na powrót mistrza, pełnej
wiedzy i tajemnic biblioteki, przyrządów, magicznych przedmiotów i zaklęć. Do
tego, co jest ich światem i życiem.
Oczywiście, trochę inaczej jest z magami zgrupowanymi w
Kabałę. Dla nich Kabała jest namiastką rodziny w świecie Przebudzonych. Do tego
jest to rodzina, która zrozumie ich, rodzina, z którą można prowadzić
doktrynalne spory, dysputy i kłótnie, tak jak i odprawiać rytuały, walczyć
ramię w ramię, czy to słowem, czy magią i przysłowiowym mieczem. Wspólnie mogą
prowadzić badania, zgłębiać starożytne tajemnice i zdobywać nową wiedzę. A to
wszystko w Sanktum, które zawsze jest sercem życia każdego maga, a nie tylko
kilkoma pokojami, kropkami zalety, czarami ochronnymi, listą zasobów i ekwipunku.
Dlaczego?
To kolejne ważne pytanie. Oczywiście, większość magów ma
swoje mniej, lub bardziej ambitne plany. Zdobyć artefakt, zemścić się na Prorokach
Tronu, zająć stanowisko w Konsylium, chronić bliskie mu osoby, czy dokonać
przełomu w sztuce magicznej. Każdy z tych przykładów wymaga odmiennego
podejścia do Sanktum, jego położenia i wystroju, a nawet rozmiarów i
zabezpieczeń.
Sanktum łowcy skarbów polującego na konkretny Artefakt znajduje
się zapewne w pobliżu przypuszczalnej lokalizacji upragnionego przedmiotu.
Ewentualnie, jeśli ta lokalizacja jest nieznana, umiejscawiamy je tak, aby mieć
swobodny i łatwy dostęp do wszystkich miejsc, w których skarb może się
znajdować. Samo Sanktum zaś będzie odmianą bazy wypadowej mistycznego
archeologa, lub zbieracza. Pełne odpowiednich przyrządów, map, materiałów
badawczych, wycinków prasowych, danych na temat magicznego skanowania i
podobnych przedmiotow. Oczywiście nie zabraknie też sprzętu wycieczkowego i
innych przydatnych przedmiotów, od kasku z lampą, po akwalung. Owszem, mag
zwykle może takie rzeczy pominąć, ale nie musi.
Sanktum mściciela będzie dosłowną twierdzą. Raczej
niewielką, za to pełną niemiłych magicznych i zwyczajnych niespodzianek
czekających na intruza, od klamek pod napięciem, po chowańca w postaci tygrysa
syberyjskiego i magiczną klatkę, niszczącą magię intruza. Także jego położenie
będzie trudne do namierzenia – sugerowałbym raczej bunkier, schron, czy
piwnicę, ewentualnie dobrze zakamuflowane mieszkanie w niebezpiecznej
dzielnicy. Zaklęcia ochronne będą liczne i silne. Magowie są raczej rozsądnymi
osobami, więc nie będą preferować szalonej wendetty, która nie daje większych
szans na dopięcie celu. Inna sprawa – taki mag nie musi być paranoikiem i nie
dopuszczać innych do swojego Sanktum. Zapewne będzie zabiegał o sprzymierzeńców
i pomoc ze strony oficjalnych struktur społecznych Przebudzonych. Jego cel jest
także ich celem, więc wizyty, jakkolwiek raczej mało pożądane mogą się zdarzać.
Tak samo bliższe sojusze, czy przyjaźnie, albo tez udzielenie schronienia
ściganemu przez Proroków magowi z innej dziedziny. Na to także będzie owo
Sanktum przygotowane, w dowolny sposób, od dodatkowej pryczy, po własne
pomieszczenia dla kilkorga gości, z miejscem do spania, pracy i dodatkowymi
zabezpieczeniami.
Sanktum politycznie ukierunkowanego maga będzie odbiciem
jego osobowości i ambicji. Wygodne i przestronne, pełne przedmiotów zbytku i
dzieł sztuki, robiące odpowiednie wrażenie na gościach. Oczywiście także
zabezpieczone, z własnymi strażnikami i magią ochronną. Trzema najważniejszymi
pomieszczeniami będą pracownia, gabinet i salon. To pierwsze miejsce będzie
niedostępne dla nikogo, poza właścicielem, doskonale zabezpieczone i
wyposażone. Tam znajda się wszelkie sekrety i informacje, ukryte przed wzrokiem
postronnych. Gabinet z kolei będzie miejscem pracy, niekoniecznie pozornej, a
raczej tej zwyczajnej, niewymagającej magicznych praktyk i głębokiej tajemnicy.
Rozsądny mag może swoje zapiski zakamuflować jako plany dotyczące korporacji,
czy dużej firmy. Do tego miejsca dostęp dla innych będzie możliwy, choć trudny.
Może być on raczej traktowany jako zaszczyt przez tych, którzy będą przyjmowani
przez gospodarza w gabinecie. Salon oczywiście spełniać musi cel wszystkich
salonów – być reprezentacyjną częścią domu, wzbudzającą zaskoczenie, zachwyt i
onieśmielającą gościa, manipulującą gośćmi równie subtelnie, co gospodarz.
Tutaj także przyjmowani są zwykle śmiertelnicy stanowiący zaplecze działań
maga-polityka. Łatwo sobie wyobrazić takie Sanktum jako luksusowy apartament,
żywcem przeniesiony z hollywoodzkich filmów.
Sanktum opiekuna będzie odbiciem jego zadania. Gotowe na
wszystko i zawsze, z apteczkami pełnymi leków, pokojami gościnnymi, zapasem
jedzenia, kocami, ubraniami, oraz innymi przedmiotami przygotowanymi na
przyjęcie niespodziewanych gości, w różnym stanie. Z tego samego powodu Sanktum
będzie ukryte, ale nie tajne, położone w dogodnym miejscu, najlepiej w centrum
chronionego przez gospodarza terenu. Oczywiście, zabezpieczenia w takim miejscu
muszą być bardziej subtelne i niewidoczne dla Śpiących, którzy mogą być tutaj
częstymi gośćmi, a także musi istnieć miejsce w Sanktum, które w razie wizyty
posłuży magowi za pracownię bez wzbudzania niewygodnych podejrzeń i ciekawości
ze strony gości. Wszystkie oznaki magicznej działalności będą maskowane i
ukrywane wszelkimi dostępnymi środkami – miejsce wyda się odrobinę dziwne, ale
nie niezwykłe.
Sanktum maga-naukowca będzie zapewne wielką, chaotyczną
pracownią, zasypana stertami notatek, ksiąg, opracowań, zapisków i papieru. Tak
samo wszędzie dookoła walać się będą magiczne i niemagiczne przyrządy,
mierniki, elementy elektrycznych, mechanicznych i elektronicznych urządzeń,
narzędzia i półprodukty. Samo Sanktum zapewne jest domkiem lub mieszkaniem, z
zewnątrz wyglądającym zupełnie zwyczajnie. Wejście do środka może być dość
łatwe, a ewentualne zabezpieczenia to raczej forma kolejnych eksperymentów magiczno-naukowych
gospodarza. Inna sprawa, że doskonałym zabezpieczeniem jest panujący w środku
„naukowy chaos”, ukrywający skutecznie większość mistycznych aspektów
działalności maga jako „szalone wynalazki” i „ niezrozumiałe zapiski geniusza”.
W takim miejscu możemy nawet umieścić klasyczną gosposię dbającą o „profesora”
i uznającą jego wyczyny za normalniejszą rzecz pod słońcem.
Kto?
Ostatnie istotne pytanie ma na celu nadać schronieniu
odpowiedni charakter. Da się takie zabiegi zauważyć już w opisach dotyczących
poprzedniego pytania. Nie zamierzam ukrywać, że łowca skarbów jest członkiem
Misterium podążającym ścieżką Mastigos. Mściciel z kolei to zapewne Obrimos
Adamantowych Strzał, polityk mógłby być Acanthusem, oczywiście wśród Srebrnych
Szczebli, opiekun to oczywiście Thyrsus w szeregach Strażników Zasłony, a
naukowiec to klasyczny członek Rady Niezależnych na ścieżce Moros.
Każda ze ścieżek, każdy z zakonów, nawet płeć, pochodzenie,
pozycja społeczna i dziesiątki innych czynników będą wpływać na charakter,
położenie i wygląd Sanktum dowolnego maga. Nie sposób uwzględnić ich wszystkich
ot tak, trzeba poświęcić na to więcej czasu niż wymaga zapisanie „M3 w bloku na
Mokotowie, trzecie piętro, wredna sąsiadka”. Szczególnie, jeżeli Sanktum ma
historię – należało kiedyś do innego, niekoniecznie zmarłego maga, znajduje się
w niezwykłym miejscu, mieści Źródło, Locus, starożytną Bibliotekę czy nawet
Demesne. W każdym z tych przypadków miejsce nabiera jeszcze więcej znaczenia i
staje się jeszcze bardziej szczególne dla postaci, dając jednocześnie mistrzowi
gry ogromne pole do popisu i mnóstwo pomysłów na przygody, wątki i postaci.
Doświadczeni gracze zwykle tak tworzą tło swojej postaci, żeby dać MG jak
najwięcej pomysłów, jednak w wygodnym dla nich kierunku. Doświadczony MG obraca
to wszystko przeciwko nim, nie pozbawiając ich jednocześnie satysfakcji i
zabawy. Ścieżka, jaką mag podąża ma z pewnością ogromny wpływ na jego Sanktum.
W podręczniku do Przebudzenia znajdujemy dokładne informacje na ten temat.
Magów ścieżki Acanthus, opisano jako niezwykle towarzyskich,
dążących do uzyskania Sanktum położonego jak najbliżej lokalnych centrów życia
– dzielnic kulturalnych, centrów handlowych i rozrywkowych, a nawet
biznesowych. Zwykle jest to centrum, lub stare miasto, ewentualnie
najważniejsze punkty ludnych i pełnych życia dzielnic. Trzeba jednak pamiętać o
naturze przebudzonych w Strażnicy Srebrzystego Ciernia, która czyni ich
istotami niezwykłymi, baśniowej wręcz natury, wyróżniając ich bardziej, niż
innych Przebudzonych z tłumu. Poza tym cechująca ich nieroztropność i pośpiech
w podejmowaniu decyzji mogą mieć wpływ na Sanktum i to raczej negatywny. Tym
bardziej miejsce, w którym Acanthus mieszka będzie aż nadto wyróżniało się
spośród jemu podobnych.
Przeciętny Mastigos z kolei będzie mógł zamieszkać wszędzie,
a jego natura uczyni go anonimowym, czy choćby trudnym do zauważenia. Preferują
oni bardziej miejskie, nie-klasyczne Sankta, jak apartamenty, czy mieszkania w
blokach, zapewniające anonimowość w tłumie. Arkanum Przestrzeni z kolei uczyni
częste podróże i wychodzenie z domu zbędnym, więc statystyczny mag Mastigos
spędzi w swoim Sanktum o wiele więcej czasu niż inni statystyczni magowie. Z
tej też przyczyny będzie ono lepiej zabezpieczone i wyposażone. Subtelna natura
twórcy uczyni zabezpieczenia dobrze ukrytymi i niezauważalnymi nawet w
działaniu, zaś próby szpiegowania takiego maga w jego własnym Sanktum będą co
najmniej nierozsądne.
Inną zupełnie sprawą będą Sankta magów ścieżki Moros,
umiejscowione z dala od ludzi, w niezbyt zachęcających do odwiedzin miejscach,
odpowiadających jedynie właścicielowi. Bliskość cmentarzy i nekropolii,
dosłowny mrok i ponure wnętrza, wyglądające jak skarbce dawno zmarłych królów,
pełne bogactwa i kruszców to dość miłe otoczenie dla nekromanty. Obsesja magów
tej ścieżki na punkcie prywatności objawiać się zapewne będzie w doskonałych,
często niebezpiecznych zabezpieczeniach i odcięciu się od ludzi, na przykład
wysokim murem. Arkanum Śmierci daje im z kolei dostęp do niewidzialnych i
nadzwyczaj skutecznych strażników.
Podążający Ścieżką rozpoczynającą się w Strażnicy Złotego
Klucza mają dwoiste preferencje co do Sanktum. Może ono być Klasztorem,
obszernym, doskonale wyposażonym pod względem badań i medytacji schronieniem
dla wielu magów tej ścieżki, oddającym się kontemplacji i zgłębianiu tajemnic
magii. Takie miejsca położone są w spokojnych okolicach i nie wymagają
solidnych zabezpieczeń. Innym rodzajem Sanktum są Cytadele, dosłowne twierdze,
pełne środków zarówno ataku, jak i obrony, zwykle niewielkie, spełniające
najważniejsze wymagania poza obronnością, wręcz spartańskie. Zabezpieczenia w
tych miejscach to zwykle sieć potężnych zaklęć, chroniących na wszelkie sposoby
przed magicznymi i konwencjonalnymi atakami, oraz odpowiednie środki odpowiedzi
na taki atak.
Szamani z kolei zwykli, podobnie jak magowie ścieżki Moros,
zakładać swoje Sankta w oddaleniu od tłumów, za to w przeciwieństwie do nich
preferują miejsca pełne życia, jak parki, czy lasy, dodatkowo najlepiej położone
w pobliżu zbiorników wodnych, czy rzek. Thyrsus nie potrzebuje większości tego,
co oferuje mu cywilizacja, albo też woli środki do życia zapewnić sobie samemu.
Nawet miejscy magowie tej ścieżki wolą miejsca położone na przedmieściach, lub
w spokojnych, zielonych zakątkach w pobliżu parków. Ich zrozumienie natury
zarówno materialnego, jak i duchowego świata daje im możliwość stworzenia
dwoistych zabezpieczeń, opartych zarówno na istotach żywych, jak i
efemerycznych. Odpowiednio pielęgnowane rośliny i zwierzęta są równie dobrymi
strażnikami, jak odpowiednio traktowane Duchy.
Na Sanktum ma także wpływ wybór maga w kwestii zakonu, do
jakiego dołącza.
Członek zakonu Adamantowych Strzał będzie urządzał swoje
Sanktum w taki sposób, aby być gotowym na każdą sytuację, zwykle też będzie to
dobrze bronione miejsce z odpowiednim arsenałem i środkami kontaktu z innymi
magami.
Sanktum dla przebudzonych to Dom. Nie tylko miejsce, w
którym się mieszka, ale też miejsce pracy. Bezpieczna przystań. W podręczniku
do Przebudzenia takim mianem określa się w słowniczku „Miejsce, w którym mag,
lub Kabała magów prowadzi badania magiczne i praktykuje Sztukę Tajemną.”
Znakomita definicja znajduje się, wbrew pozorom, nie przy opisie zalety
Sanktum, lecz w rozdziale pierwszym, zawierającym opis świata Przebudzonych.
Czytamy tam, że „Sanktum to każde miejsce używane jako baza, mieszkanie, lub
pracownia przez jednego, lub więcej magów.” Jakie znaczenie mają te słowa, tak
naprawdę, skoro opis samej zalety mówi o „twierdzy, miejscu, gdzie może on
praktykować swoją Sztukę z dala od oczu Śpiących i szpiegów.” Podręcznik
wspomina też „wieże magów, chatki wiedźm i jaskinie czarowników”, przybliżając
jednak bardziej nowoczesne podejście współczesnych magów. Coś jednak jest w
tych wieżach takiego, co przyciąga magów do wysoko położonych miejsc –
apartamentów na szczytach wieżowców, mieszkań na ostatnim piętrze, czy latarń morskich.
Co takiego? Pomyślcie sami.
Sanktum członka Rady Niezależnych będzie oddawało naturę
jego Techné, a także odzwierciedlało więzy ze światem Śpiących, dla magów tego
zakonu pełnym magii i potencjału.
Strażnik Zasłony urządzi swoje Sanktum jako głęboko
zakamuflowane schronienie, do którego dostęp dla Śpiących będzie praktycznie
niemożliwy, a magia strzegąca go nie do zauważenia. Wnętrze tego Sanktum będzie
odpowiadało potrzebom maga, pozwalając mu na przechowanie wszelkich potrzebnych
zasobów i narzędzi pracy.
Magowie Misterium będą z kolei najbliżej klasycznej pracowni
maga, pełnej ksiąg i czarodziejskich narzędzi. W zależności od pozycji i roli
maga w strukturach Misterium, mogą być one studenckimi mieszkaniami, lub
ogromnymi bibliotekami pełnymi zakazanych dzieł zawierających straszliwe
tajemnice.
Najbardziej otwartymi spośród schronień magów są te, które
należą do magów Srebrnych Szczebli. Przez takie Sanktum zwykle przewijają się
liczni współpracownicy, sprzymierzeńcy i rywale, dlatego też są one podzielone
na obszary o różnych zabezpieczeniach.
Oczywiście, zupełnie inną sprawą jest Sanktum maga-apostaty,
czy członka konkretnego mistycznego stowarzyszenia. Większość z nich wybiera
własny, unikalny styl, zwykle po to, aby odciąć się od magów będących członkami
Zakonów. To samo dotyczy Sanktum Szaleńca, Niszczyciela, czy Proroka Tronu.
Tutaj MG ma zwykle sporo pracy, przygotowując Sanktum Scelesti, pełnego
Geigerowskich widoków i groteskowych stworzeń, chronionego przez wypaczoną
magię i strażników z Otchłani. Ci magowie to zupełnie inna kategoria i jeśli
postaci graczy docierają do takiego Sanktum, to jest to z pewnością zamierzone
przez MG i zaplanowanie w najdrobniejszych szczegółach.
Sanktum zatem to nie tylko dom, pracownia i twierdza. To
centrum życia maga i scena dużej części rozgrywających się w czasie sesji
wydarzeń. Wpływ Sanktum na grę i drzemiące w nim możliwości są nie do
przecenienia i w interesie zarówno graczy, jak i prowadzących grę jest ich
maksymalne wykorzystanie. Podręcznik „Mag: Przebudzenie” sugeruje taki styl
rozgrywki, podobnie terytorialny jak w przypadku innych podsystemów. Tak jak
wampiry mają swoje Schronienia i tereny, a wilkołaki Locus i terytorium, tak
magowie mają Sanktum i otaczające je tereny. I tak samo muszą dbać o nie i
chronić, bo utracić je, znaczy utracić dom. Każdy z nas potrzebuje domu,
swojego miejsca na ziemi, bezpieczeństwa, spokoju i stabilizacji, jakie zapewnia
własny kąt. A magowie w końcu są także ludźmi, choćby nie wiadomojak wyniesionymi ponad tłum. Nadal mają te same potrzeby,
chociaż w innej skali. Dlatego też nie traktujmy tematu Sanktum lekko, nie
pomijajmy jego roli w grze i w życiu.
Każdy z nas w końcu pragnie swojego Sanktum, nieprawdaż?
|
|
|